Green Cell GC Connect 60 to niewielkich rozmiarów HUB Thunderbolt 3 (usb-c), który za nieduże pieniądze przywraca komputerom firmy Apple pełną użyteczność. Odkąd Apple zrezygnowało z praktycznie wszystkich przydatnych złączy w swoich laptopach, wszystko stało się trudniejsze. Z jednej strony rozumiem, że technologia musi iść naprzód oraz że nie każdy użytkownik potrzebuje tylu portów. Z drugiej zaś strony uważam, że rozwój technologii powinien iść w parze z użytecznością, a w przypadku Apple niestety jest całkowicie odwrotnie. Ograniczenie ilości portów do kilku złączy Thunderbolt 3 wymusiło na użytkownikach zakup przejściówek, które nie są ani wygodne, ani tanie. Polska firma Green Cell zajmująca się głównie produkcją i sprzedażą akcesoriów do laptopów i telefonów nadesłała do mnie jakiś czas temu HUB-a USB, który udowadnia, że dobra przejściówka wcale nie musi być droga.
Green Cell GC Connect 60 – Specyfikacja
Model: | GC Connect 60 (8w1) |
Kod Produktu: | AK75 |
Łączność z komputerem: | 2 x Thunderbolt 3 |
Złącza: | Thunderbolt 3, USB-C, 3x USB-A, HDMI, czytnik kart SD i microSD |
Kompatybilność | Apple Macbook |
Gwarancja: | 24 miesiące |
Cena: | ok. 200 zł |

Pod względem specyfikacji dostajemy wszystko, co potrzebne. Portów jest wystarczająco dużo, więc nie trzeba wybierać czy podłączyć myszkę, czy pendrive. Za pomocą złącza Thunderbolt 3 możemy wyświetlać obraz 1 x 5K lub 2 x 4K w 60 klatkach na sekundę. Jedyne czego zabrakło, a co dla mnie ma duże znaczenie to złącze Ethernet. Niestety, przejściówka nie daje możliwości podłączenia się z siecią po kablu. Zakładam, że jest to podyktowane chęcią redukcji kosztów. Każda przejściówka tego typu, ze złączem Ethernet jest znacznie droższa.
Jakość wykonania
Jakość wykonania stoi na wzorowym poziomie. HUB GC Connect 60 jest dopracowany w każdym calu. Całość wykonano z metalu i tworzywa. Wszystkie elementy spasowane są bardzo dobrze. Nic się nie haczy i nic nie trzeszczy. Ponadto muszę pochwalić projektantów za praktyczne podejście do tematu. Zagięty profil przejściówki sprawa, że po podłączeniu bardzo dobrze przylega ona do laptopa. Nie ma problemu z samoczynnym rozłączaniem albo uginaniem przy nacisku. Ponadto wszystkie złącza oddzielone są od siebie odpowiednio dużymi przerwami. Nie ma problemu, by zapełnić wszystkie porty jednocześnie, co wcale nie jest takie oczywiste. Nawet producenci laptopów często popełniają taki błąd, umieszczając porty zbyt blisko siebie, co czasami uniemożliwia podłączenia np. dwóch opasłych nośników USB obok siebie. Tu wszystko ma swoje miejsce, nic niczemu nie przeszkadza.
Green Cell GC Connect 60 w praktyce
Przejściówki GC Connect 60 używam od blisko dwóch miesięcy, więc mogę już nieco powiedzieć o tym, jak wypada w codziennych zastosowaniach. Prócz dobrze rozplanowanych portów należy zwrócić uwagę, że nawet podczas ładowania, korzystania z portów USB i przesyłania obrazu po HDMI przejściówka potrafi zachować rozsądną temperaturę. Po wielu godzinach pracy HUB robił się mocno ciepły, ale nigdy nie stwarzał dyskomfortu. Nie uważam też, by były to temperatury, które negatywnie wpłyną na żywotność urządzenia. W zasadzie GC Connect 60 mógłbym opisywać w samych superlatywach, ale z racji tego, że lubię się czepiać szczegółów, to znalazłem kilka małych, ale znaczących wad. Pierwszą z nich jest wspomniany wcześniej brak złącza Ethernet. Drugą jest złącze HDMI, które co prawda pozwala wyświetlać obraz w 4K, ale niestety tylko w 30 klatkach na sekundę. Szkoda, że producent nie zdecydował się na zastosowanie gniazda w standardzie 2.0 albo 2.1. Wiem, że jeszcze mało kto dysponuje takim monitorem, ale ci, którzy je mają, są zmuszeni do korzystania z łączności po Thunderbolt 3. No i właśnie tutaj dochodzimy do trzeciej wady. Otóż przejściówkę podpinamy do obu portów na lewej stronie notebooka. Sama przejściówka posiada tylko jedno złącze Thunderbolt, które zapewne zostanie wykorzystane do ładowania. Oznacza to, że nie mamy już możliwości podłączenia monitora po Thunderbolt 3. Zostaje tylko HDMI, które tak jak wspomniałem wcześniej, ogranicza się do 4K i 30 klatek. Problem ten nie istnieje dla posiadaczy Macbooków z 4 portami Thunderbolt 3, bo zawsze mogą skorzystać ze złączy na prawym boku. Niestety, jest też spora grupa ludzi, którzy posiadają Macbooki z tylko 2 portami i tu już nie jest tak super. Wiem, że problem ten dotyczy tylko bardzo wąskiego grona użytkowników, jednak uważam, że warto o tym wiedzieć, zanim dokonacie zakupu.

Cena i dostępność
Na dzień pisania tej recenzji ceny przejściówki GC Connect 60 oscylują w okolicach 200 zł. Sprzęt można kupić w praktycznie każdym większych sklepie z elektroniką. Aktualnie można go nabyć w promocyjnej cenie 179 zł w serwisie swiatbaterii.pl. Link do sklepu TUTAJ.
Wady i zalety
Zalety:
- Świetny stosunek jakości i możliwości do ceny
- Bardzo dobra jakość wykonania
- Bogaty wybór złączy (8w1)
- Dobra kultura pracy – urządzenie się nie przegrzewa
Wady:
- Brak złącza Ethernet
- HDMI ogranicza wyświetlanie obrazu do 4K i 30 klatek.
- Używając przejściówki tracimy jedno gniazdo Thunderbolt 3
Recenzja Video
Podsumowanie
Green Cell GC Connect 60 to uniwersalne, wszechstronne i świetnie wykonane urządzenie, które naprawia to, czego Apple zrobić nie chciało. Nie wiem jak Wy, ale ja nadal korzystam z tych wszystkich złączy. Fakt, nie robie tego codziennie, ale nawet gdybym używał czytnika kart pamięci raz do roku to zawsze lepiej, żeby on był na wyposażeniu niż nie. Kupując komputer, nie chce kupować sterty przejściówek i pamiętać o nich przy każdym wyjeździe. Chcę mieć sprawne narzędzie, które jest gotowe do działania zawsze, kiedy tego potrzebuje. Dobrze więc, że dzięki takim produktom jak GC Connect 60 można, chociaż częściowo zapomnieć o problemie.
Dajcie znać w komentarzach, co wy sądzicie o usuwaniu przydatnych portów w nowych laptopach. Czy postęp naprawdę musi wiązać się ze zmniejszeniem praktyczności i użyteczności urządzeń? Jeśli tak, to moim zdaniem jest to regres, a nie progres.
Bardzo dziękuję firmie Green Cell oraz sklepowi swiatbaterii.pl za przesłanie produktu do testów.