Artykuły Gry Recenzje

Hiro Cheetah – świetna klawiatura z jedną, upierdliwą wadą | Recenzja

Hiro Cheetah klawiatura membranowo meczhaniczna dla graczy (7)
Napisany przez Rafał Wrzaskowski

Hiro Cheetah to membranowo-mechaniczna klawiatura przygotowana z myślą o graczach. Specyfikacja produktu potrafi zawstydzić niejedną, znacznie droższą klawiaturę mechaniczną, ale czy sprosta wyzwaniom stawianym przez graczy? Czy producentowi udało się stworzyć solidny i kompletny sprzęt? Po tytule wiecie już, że nie wszystko poszło zgodnie z planem… Zapraszam do recenzji klawiatury membranowo-mechanicznej Cheetah od polskiej firmy Hiro.

membranowo-mechaniczna

Specyfikacja

Specyfikacja
ModelHiro Cheetah
Rodzaj przełączników:Membrano-mechaniczne
Ilość klawiszy104
Żywotność klawiszaPowyżej 50 mln kliknięć
Wymiary:457 x 156 x 42mm
Cechy dodatkowePrzewód w oplocie | Obudowa z plastiku i aluminium | pomarańczowe podświetlenie klawiszy | Funkcja n-key rollover do 26 klawiszy | Odporność na zachlapania | Dodatkowe przełączniki w zestawie
Długość przewodu:180 cm
Waga:965g
Cenaok. 120 zł.

Hiro Cheetah – jakość wykonania

Specyfikacja Hiro Cheetah potrafi zachwycić. Aluminiowy TOP, przełączniki o bardzo dużej żywotności (jak na membranówkę), atrakcyjny wygląd oraz dodatkowy zestaw naprawczy robią świetnie pierwsze wrażenie. Jakość wykonania jest świetna. Gruba aluminiowa płyta w połączeniu z plastikowym spodem dają poczucie solidności i długowieczności. Klawiatura nie ugina się a dzięki dużej wadze (prawie 1 kg) stabilnie leży na biurku. Ogromny wkład w stabilność mają gumowane nóżki, które niemalże przyklejają klawiaturę do blatu. Trzeba włożyć sporo siły, aby się przesunęła. Przewód ma 180 cm długości i w całości okrywa go gruby, ale elastyczny oplot. Podczas oględzin nigdy nie odniosłem wrażenia, że obcuję z produktem wykonanym z kiepskich materiałów. Porównując Cheetah do klawiatury Razer Ornata, która również jest membranowo-mechaniczna, mam wrażenie, że to właśnie produkt Hiro wykonano z lepszych materiałów.

Klawisze — podświetlenie

Cheetah posiada 104 klawisze membranowo-mechaniczne o wysokim skoku klawisza. Oczywiście jak na sprzęt dla graczy przystało, klawisze są podświetlane, ale nie ma tu mowy o podświetleniu RGB. Podświetlenie jest pomarańczowe, a jasność i tryb podświetlania zmieniamy za pomocą kombinacji klawiszy FN + SCLK, HOME, PgUP, PGDn. Keycapsy wykonane za z tworzywa malowanego na czarno. Jedynym wyróżnikiem są duże, pomarańczowe oznaczenia, które jak na razie się są w stanie idealnym i żaden się nie zmazał.

Ze względu na zastosowanie pomarańczowego podświetlenia oraz pomarańczowych oznaczeń przycisków klawiatura w nocy wygląda bardzo ładnie, a podświetlenie nawet na maksymalnej wartości nie oślepia. Niestety za dnia, kiedy w pomieszczeniu jest bardzo jasno, to podświetlenie nie poprawia widoczności liter i w zasadzie nie widać wielkiej różnicy z włączonym i wyłączonym podświetleniem. Wiem, to szczegół, ale używając takiej klawiatury w biurze, warto mieć to na uwadze.

Przełączniki

Przełączniki w Hiro Cheetah to połączenie rozwiązań membranowych i mechanicznych. Przełącznik jest mechaniczny z wyraźnym klikiem. Po wciśnięciu klawisza przełącznik naciska na membranę, która odpowiada, za przesłanie sygnału dalej. Co ciekawe, producent deklaruje żywotność klawiszy wynoszącą ponad 50 mln kliknięć dla każdego z klawiszy. W porównaniu ze standardowymi membranówkami liczby te robią wrażenie. Gdyby wciskać jeden klawisz nieprzerwanie co sekundę. To deklarowane 50 mln kliknięć osiągniemy… po 578 dniach. Powodzenia!

Hiro Cheetah klawiatura membranowo meczhaniczna dla graczy (6) membranowo-mechaniczna

Budowa przełącznika mechanicznego jest bardzo prosta. Mamy plastikową obudowę, w której znajduje się plastikowa tuleja. Za klik odpowiada drucik, którego praca aktywowana jest za pomocą plastikowego trzpienia tulei. Proste a działa. Niestety nie ma tu sprężyn, a za podnoszenie przełącznika odpowiada membrana.

Użytkowanie Hiro Cheetah jest bardzo podobne do pracy na typowym, średniopółkowym mechaniku. W zasadzie, gdybym nie widział, że pod przełącznikami są membrany, to pewnie bym się nie domyślił, że to nie jest pełnokrwisty mechanik.

Hiro Cheetah klawiatura membranowo-meczhaniczna dla graczy (3)

Hiro Cheetah – Wymienne przełączniki

Ciekawym dodatkiem są zapasowe przełączniki oraz “narzędzie” do ich wymiany. Wymiana przełączników jest bajecznie prosta, co zademonstrowałem w recenzji wideo. To miłe, że producent zdecydował się na taki dodatek. Nie kosztuje to wiele, a w przypadku niespodziewanej awarii może się przydać.

Głośność – komfort pracy

Pracujące przełączniki w klawiaturze Hiro Cheetah są dość głośne. Sonometr wykazał 66 decybeli, co jak na mechanika nie jest jakoś wybitnie głośno, ale w porównaniu z membranówkami cicho nie jest. Nie jest to ostry i świdrujący dźwięk, który nocami obudzi cały blok, więc nocne marki nie będą musiały się martwić o przymusową eksmisję, za zakłócanie ciszy nocnej. Pamiętajcie jednak, że głośność i odbiór dźwięku to kwestia indywidualna więc to, co dla mnie jest akceptowalne, dla innych może być nie do zniesienia.

Hiro Cheetah – Wadliwa spacja

W zasadzie jedynym poważnym mankamentem jest zacinanie spacji. Czasami bywa tak, że spacja po wciśnięciu zacina się albo bardzo wolno wraca do górnego położenia.

Po zdemontowaniu klawisza okazało się, że spacja połączona jest za pomocą trzech słupków. Środkowy to przełącznik wraz z membraną a dwa skrajne odpowiadają za równą pracę spacji bez względu na to, w którym miejscu naciśniemy. Niestety, moje obserwacje wykazały, że to właśnie te boczne prowadnice odpowiadają za zacinanie się spacji. Wystarczyło zamontować spację tylko na środkowy przełącznik, aby problem całkowicie wyeliminować. Klawiatura “naprawiona”!

Hiro Cheetah klawiatura membranowo-meczhaniczna dla graczy (2)

Boczne prowadnice, nie mają żadnych sprężyn, więc klawisz wraca do góry tylko dzięki sprężystości membrany, co czasami nie wystarcza. Gdyby producent zastosował tu sprężynki, to problemu by nie było. Nie wiem też, czy jest to tylko wada mojego egzemplarza, czy problem jest bardziej powszechny, Uważam, że w tak dobrej klawiaturze, taka wpadka nie powinna mieć miejsca. Jasne, można to w łatwy sposób naprawić, ale kupując nowy sprzęt, nikt nie ma ochoty na rozwiązywanie wad produkcyjnych.

Hiro Cheetah – Cena i dostępność

Klawiatura Hiro Cheetah jest dostępna w sprzedaży za ok. 120 zł. Kupić ją można w wielu sklepach z elektroniką oraz przez stronę producenta. Co ciekawe, często pojawiają się promocje, gdzie można ją wyrwać poniżej 100 zł. Uważam, że 120 zł to trochę za dużo jak na klawiaturę hybrydową. W tej samej kwocie można nabyć całkiem niezłego mechanika. Fakt, nie będzie tak dobrze wykonany, ale to jednak mechanik. Gdyby Cheetah kosztowała 90-100zł to byłaby świetnym wyborem.

Hiro Cheetah klawiatura membranowo meczhaniczna dla graczy (4) membranowo-mechaniczna

Wady i Zalety

Zalety:

  • Świetna jakość wykonania
  • Schludny i elegancki wygląd
  • Trwałe i wygodne w użytku klawisze
  • Wytrzymały kabel w oplocie
  • Dodatkowe przełączniki w zestawie
  • Podświetlenie klawiszy

Wady:

  • Problem z zacinaniem spacji
  • Maksymalna jasność podświetlenia mogłaby być większa
  • Szkoda, że nie ma innych kolorów podświetlenia
  • Cena mogłaby być troszkę niższa

Recenzja Wideo

Podsumowanie

Hiro Cheetah to bardzo ciekawy przedstawiciel klawiatur hybrydowych, który jednak nie ustrzegł się kilku mniej lub bardziej poważnych wad. Jeśli w przyszłości pojawi się usprawniona wersja, to będzie to jedna z najlepszych klawiatur membranowo-mechanicznych na rynku, zwłaszcza pod względem ceny. Ja jestem zachwycony zarówno jakością wykonania, jak i samą pracą urządzenia. Niestety wada spacji skutecznie zaburzyła cały odbiór stąd niejednoznaczna opinia. Mam nadzieję, że to wada tylko mojego egzemplarza i że Wy nie będziecie mieli żadnych problemów.

Hiro Cheetah klawiatura membranowo mechaniczna dla graczy (5) membranowo-mechaniczna

Dajcie znać w komentarzach, co sądzicie o Hiro Cheetah, oraz czy Wasz egzemplarz również posiada problem ze spacją?

O Autorze

Rafał Wrzaskowski

Pierwsze kroki w branży stawiał jako serwisant Lenovo i HP. Zawodowo administrator systemów teleinformatycznych. Po godzinach pasjonat technologii, geek i gadżeciarz. Dawniej zapalony fan gier. Najmilej wspomina trylogię Mass Effect. Teraz woli dzielić czas na działalność publicystyczną i rodzinę. W wolnych chwilach lubi obejrzeć dobre kino Sci-Fi lub turniej e-sportowy. Gaduła, choleryk, żartowniś — koleś z ogromnym dystansem do siebie i świata. Każdego dnia stara się nauczyć czegoś nowego, a zdobytą już wiedzę przekazuje innym.