Przez wiele długich lat Intel był prawdziwym hegemonem na rynku procesorów. AMD mimo usilnych prób zawsze zostawało o kilka kroków za nimi. Modułowe procesory AMD, choć tanie i wyposażone w większą liczbę rdzeni znacząco odstawały od znacznie wydajniejszych jednowątkowo jednostek Intela. Chcąc nie chcąc, Niebiescy latami był jedyną właściwą opcją dla każdego kto wymagał od komputera czegoś więcej niż prosta praca biurowa.
Fortuna kołem się toczy.
Pierwsze roztopy w procesorowym świecie zaczęły się w lutym 2017, kiedy to AMD zaprezentowało światu pierwszą generację architektury ZEN, na której to bazują procesory Ryzen serii 1000. Nowe jednostki zdecydowanie przewyższały, przestarzałą architekturę Bulldozer co pozwoliło zmniejszyć dystans do układów konkurencji. Mimo iż IPC i bazowe taktowanie nadal były niższe niż w przypadku procesorów Intela to nadrabiały braki większą liczbą rdzeni oraz niższą ceną. Niewiele później AMD zaprezentowało usprawnioną architekturę ZEN+ i co za tym idzie procesory z serii Ryzen 2000. W międzyczasie na świat wypłynęły wpadki intela w postaci wielu luk bezpieczeństwa, które po pierwsze zaszkodziły wizerunkowo a po drugie łatki, które je naprawiły obniżyły wydajność procesorów. Straty nie są wielkie, ale nie da się ukryć, że jednostek AMD, które są odporne na większość takich luk ten problem nie spotkał. Wystarczy spojrzeć na aferę z Meltdown i Spectre aby zrozumieć z czym mamy do czynienia.

Ryzen po raz trzeci.
Dziś rano, na konferencji otwierającej targi Computex 2019 w Tajpej na Tajwanie, Lisa Su CEO AMD zaprezentowała trzecie wydanie procesorów Ryzen. Seria Ryzen 3000 bazuje na nowej mikroarchitekturze Zen 2, która produkowana jest w 7-nanometrowym procesie litograficznym. Nowe modele wyposażone są w dwukanałowy kontroler pamięci DDR4-3200 oraz układ zajmujący się obsługą magistrali PCI-Express 4.0 więc możliwe będzie skorzystanie z tego standardu na starszych płytach głównych. Taki ruch wykonał już Gigabyte wydając nowy BIOS dla płyt z socket-em AM4 wspierający nowy standard.
AMD na konferencji nie omieszkało pochwalić się wynikami nowych procesorów z benchmarku Cinebench, które zestawili z konkurencyjnymi i7 9700K oraz i9 9900K. Cieszy fakt, że czerwonym w końcu udało się dogonić intela pod względem wydajności jednego wątku – trzeba mieć na uwadze, że była to największa bolączka Ryzenów względem procesorów konkurencji. Wydajność wielowątkowa wygląda świetnie. Najwydajniejszy 12 rdzeniowy, 24 wątkowy Ryzen 9 3900X delikatnie wyprzedza mocarnego, ośmiordzeniowego i9 9900K o kilka punktów procentowych.







Wyższe IPC i niższa litografia kluczem do sukcesu.
Podczas prezentacji, Lisa Su pokreśliła znaczny wzrost IPC aż o 13% względem poprzedniej generacji, przy zachowaniu takich samych zegarów. Jak sama przyznała. Postawiła przed swoimi inżynierami za zadanie usprawnić IPC o 10%. Bardzo ucieszył ją fakt, gdy Ci przyszli i oznajmili, że udało im się wygenerować wzrost o robiące wrażenie 13%.
Nie bez znaczenia jest również nowe podejście do budowy samego procesora. Nowe jednostki zbudowane są z chipletów, a więc kilku jąder krzemowych, gdzie jedno z nich zawiera interfejsy I/O a pozostałe to same rdzenie. Modularne podejście pozwala na łatwe budowanie wielordzeniowych układów znacznie zwiększając wydajność wielowątkową. Biorąc pod uwagę kłopoty Intela związane z uzyskiem ich wielordzeniowych układów (tam wszystkie rdzenie znajdują się w jednym module a więc wszystkie muszą być sprawne by procesor nadał się do użytku) takie podejście wydaje się lepsze. W przypadku AMD sprawa jest prostsza, bo układy 4 rdzeniowe jest znacznie prościej wyprodukować a te, które mają niesprawny rdzeń mogą posłużyć do zbudowania np. ryzena 3600. (3600 zbudowany jest z 2 chipletów po 4 rdzenie, ale sam procesor wykorzystuje 6 rdzeni – dwa są nieaktywne)
Warto dodać, że nowe układu będą kompatybilne z obecnymi płytami głównymi i chipsetami B350, B450, X370 oraz X470.
Dostępność.
Nowe procesory trafią do sklepów 7 lipca. Wszystkie sugerowane ceny znajdziecie w tabeli powyżej. Warto dodać, że do ceny w dolarach należy doliczyć podatek.
Nie wiadomo, kiedy na rynku pojawią się tańsze warianty Ryzenów 3000. Myślę, że nastąpi dopiero gdy obecne układy wyprzedadzą się z magazynów. (koniec lata?)

Cały czas do przodu.
Czy nowe procesory AMD zdetronizują Intela, czas pokaże. Na razie musimy uzbroić się w cierpliwość i poczekać na pierwsze testy, wszystko jednak wskazuje na to, że obie firmy są wstanie konkurować ze sobą jak równy z równym a to bardzo dobra wiadomość dla nas wszystkich. Zdrowa konkurencja da efekt w postaci niższych cen lub lepszych układów – trzeba przecież jakoś zachęcić ludzi do zakupu.
A co Wy sądzicie o nowych układach AMD? Myślicie, że intel może spać spokojnie czy powinien pomyśleć nad wprowadzeniem zmian?